sklejką przytwierdzono do ściany. Na mizernym biureczku przycupnął telewizor rodem z lat

– Patrz, gdzie leziesz, lebiego!
Wciąż nic nie mówił. Zauważyła tylko, że zgniótł list i wrzucił go do
śliczna. – Nawet salowa to mówi – szepnęła Julianna po zniknięciu kobiety.
- Cholera, masz rację. - Wypuścił powietrze. - Przypomi
Mimo całego lęku dobrze jechało jej się z Lukiem.
– To ty ocaliłeś mnie i Emmę. Nigdy o tym nie zapomnę.
Fakt, że jego synowie uczą się nakrywać do stołu,
Nawet teraz komentarz Andrei Blackthorne wydawał się
dobiegające z pokoju pod nią. Wyskoczyła z łóżka i nie tracąc czasu,
– To nie do końca w porządku. Czy ona nie chce czegoś przed nami
w czasie wiosny, kiedy kwitły pierwsze kwiaty oraz drzewa.
chciałem tego powiedzieć.
pokrytego bliznami policzka.
zorganizowana niż armia Stanów Zjednoczonych.

– I tak masz wolne.

które następnie zsunęła na talerz. Była to zwykła domowa scena,
ROZDZIAŁ CZTERDZIESTY
miała. Jej obrońca. Jej kochanek.

-A co chciała usłyszeć?

– Też tak myślałem, ale musiałem złożyć zeznania. Dokończyć niedokończone sprawy.
zabójstwem, które na pierwszy rzut oka jest identyczne ze zbrodnią sprzed dwunastu lat?
Żebyś wiedziała, pomyślał Bentz i znużonym gestem sięgnął po komórkę, ciągle

będzie dodać do menu ,,Uncommon Bean’’.

współczucie, gdy Bentz narzekał, że odebrano mu broń i poddano przesłuchaniu na
– No dobra. Czyli telefon to ślepy trop. Coś jeszcze?
Więc gdzie, do cholery, jesteś, Rebeko? Odruchowo pomasował kolano. Wciąż mu