- Nie wiem, co masz na myśli - odparła, bojąc się uczynić jakiś nagły ruch. Ten strach

możesz pójść, z kim się widywać, co jeść, jak się ubierać. Przywyknij do tego - mruknął i
Tallant utworzyli drugą parę.
Niemal ją przestraszyło to gorączkowe spojrzenie.
Edward z uwagą przysłuchiwał się tej rozmowie. Miał dziwne wrażenie, że gdyby potrafił znaleźć odpowiedni klucz, mógłby odczytać jej ukryty sens.
- Nigdy nie uważałem, że kochasz mniej. Wręcz przeciwnie - odparł łagodnie. - Wiele można ci zarzucić. Popędliwość, ryzykanctwo, wywoływanie skandali. Jednym słowem wszystko, z wyjątkiem braku uczuć i wrażliwości.
dziesięciu tysiącom funtów. Nic dziwnego, że powierzyły lady Parthenii sporządzenie listy
miękką jak aksamit, pokrytą opalenizną skórę.
- Przecież wiesz, że księżnej się nie odmawia. Zwłaszcza gdy jest w ciąży. - Sprytnie to sobie wymyśliłaś.
- Nakazałem im puszczać mimo uszu wyzwiska i ograniczyć przemoc do minimum.
wspomniała, Dunmire?
Odsłoniła kotarę. Westland stanął koło córki.
- Bynajmniej, my je sobie jedynie pożyczymy... - Parthenia się uśmiechnęła. - Potem
muchę i ponawiając swój szybki marsz.
nie?

- Oczywiście. - Denerwowała ją jego ostrożność. Za wszelką cenę musi wydusić z niego bardziej konkretne deklaracje. - I nie ukrywam, monsieur, że wolałabym wiedzieć, którym wejściem lepiej nie wchodzić.

- W tych wodach pewnie są piękne rafy koralowe. - Ruchem głowy wskazała turkusową płyciznę.
- Przepraszam, że ci przeszkadzam. Uważam, że musimy porozmawiać.
- Masz moje słowo - szepnął i pocałował ją znowu. - Żadnych więcej sekretów. Nigdy.

- Jesteś jedyną znaną mi kobietą, która umie gotować. - Zaczął energicznie wycierać

zagniewany na ciebie. A poza tym ma już kochankę. Oczywiście, wkrótce się nią znudzi,
- Ty i spokój? Nie żartuj! - roześmiała się.
- Chciałem tylko rzucić okiem na Knighta. - Rush spuścił z tonu.

Zanim wybiegł z pokoju, ukłonił się szarmancko i powiedział:

- Kto tu mówi o dziewczynie? Zaskoczyło ją to. Siadła na łóżku, zdumiona. Zaśmiał
wyszedł.
- Coś ty jej zrobiła?! Dreszcz przebiegł Becky po plecach, gdy wyczuła groźbę w jego